Kuba Więcek w wieku lat 24 wydaje drugi album w serii Polish Jazz, mając za sobą najmłodszy w niej debiut dwa lata temu nagrodzony Fryderykiem

„Multitasking” to druga autorska płyta Kuby Więcka z Michałem Barańskim oraz Łukaszem Żytą. Dwa lata po premierze debiutu muzycy nagrali album odmienny – z wykorzystaniem elektroniki, bardziej produkcyjnym podejściem do materiału i dużą dbałością o szczegóły. Bardzo różnorodny stylistycznie i koncepcyjnie. Jak zwykle u Artysty – o zachwycająco pięknej melodyce idealnie wpisującej się w wiosenny nastrój. O efekt końcowy brzmienia albumu zadbał światowej klasy, japoński inżynier dźwięku Seigen Ono, który masterował albumy m.in Keitha Jarretta czy Ryuichyego Sakamoto. Odmiennie i świeżo wygląda okładka autorstwa Macio Morettiego.

fot. Marcin Giba

Saksofonista swoje inspiracje czerpie z wielu gatunków muzyki, poczynając od folkloru i techniki konnakol (hinduska technika imitująca dźwięki tabli za pomocą ust) a kończąc na muzyce elektronicznej, alternatywnej czy hip-hopie. Więcek daje się także poznać jako miłośnik kulinariów – uwielbia gotować i stąd kompozycje zatytułowane SUGARboost, Tacos in LA czy Jazz Masala.

Singlowa kompozycja „SUGARboost” to efekt 3-miesięcznego detoksu saksofonisty od cukru. Cukier lub jego brak ma wpłyt na życiową energię. Stąd róźnorodny rytm inspirowany także arabską melodyką zaczerpniętą z podróży do Marrakeszu. Jak zwierza się sam Więcek – w utworze tym rapuje na saksofonie. Grając wyobrażał sobie, że jest raperem!

Do nagrania utworu „Jazz Robots” muzycy zaprosili gościnnie Marcina Maseckiego. Artysta pojawia się w albumowej wersji kompozycji jako element kontrastu, który dla Kuby jest jednym z najważniejszych elementów w sztuce, które inspirują go do pisania muzyki. Masecki gra na syntezatorze w kontraście do dzwonków, które są teraz bardzo ważnym elementem w brzmieniu zespołu.

„Jazz Robots” to pierwszy utwór, który napisałem na moje trio z dzwonkami. Stało się to po tym jak Piotr Metz zaproponował mi zaaranżowanie muzyki Velvet Underground na wystawę poświęconą Andy’emu Warholowi. Słuchając nagrań Velvetów, usłyszałem, że oni tego instrumentu używali i to mnie zainspirowało, żeby wrzucić go do naszego instrumentarium. Od tego czasu pełni ważną rolę w naszym zespole. Lubię też nakładać ograniczenia na siebie oraz muzyków, z którymi gram. Dlatego postanowiłem napisać utwór, w którym odwracam role – ja i Michał Barański pełnimy funkcje bardziej perkusyjne, a nasz perkusista na dzwoneczkach wykonuje główną melodię. Tak się  przynajmniej dzieje przez pierwszą połowę utworu Jazz Robots.”

 Piotr Metz tak napisał w komentarzu do płyty:

„Płyta atakuje nas od pierwszego utworu rytmem często poruszającym się pomiędzy muzyką z różnych części świata, a elektronicznym pulsacyjnym transem. A melodia jak z piosenek Komedy  sąsiaduje z hałasem nowojorskiej ulicy. (…) Artysta prowokuje naszą wyobraźnię różnymi śladami ścieżek, którymi właśnie podąża. Jak zwykle kilkoma równocześnie. Cóż –Multitasking”. Idealna ścieżka dźwiękowa otaczającej nas rzeczywistości”.